Czekam

(sł. Bogdan Loebl, muz. Patryk Wendrowski)

Nieraz nocą
Rzucam się do ucieczki
Biegnę szukać schronu
Oszalałymi palcami
Zdzieram firankę
I przeszukuję gwiazdy

Nieraz nocą

Powoli uspokajam się
Pojmuję miarowe dudnienie
To tylko praca mechanizmu zegara

Jestem spokojny już
Patrzę jak na dygocące ręce
Mży żółtym światłem
Uliczna latarnia
Której być może
Nie przemianują jutro
Na szubienicę
Milknie zegar
Gaśnie latarnia
A ja czekam

e
C G
H7 e
e
C G
H7 e

e C G H7

D
e
D e

D
e
D
e
D
e
D

e
h e